Przed starciem z Lechem UAM rozmawialiśmy z Julią Przybył, która podkreśliła, co będzie kluczowe aby wygrać w Poznaniu.
Za Wami inauguracja sezonu. Jak oceniasz początek rozgrywek i z jakim nastawieniem jedziecie do Poznania?
Uważam, że ten początek możemy zaliczyć do udanych, bo w pierwszym meczu - mimo tego, że przegrywałyśmy 1:0 po rzucie karnym - udało się odwrócić losy spotkania i wygrać 3:1, zdobywając pierwsze trzy punkty. To na pewno cieszy, bo zawsze fajnie jest zacząć sezon od zwycięstwa. Teraz do Poznania jedziemy w dobrych nastrojach, żeby wykonać swoją robotę, i mam nadzieję, że wrócimy do Katowic z kolejnymi trzema punktami.
Mecz z Lechem na pewno będzie wyjątkowy dla Ciebie. Lech to Twój były zespół…
Tak, to prawda. Na pewno będzie to szczególny mecz dla mnie, ale czuję przede wszystkim dużą ekscytację i tak naprawdę nie mogę się doczekać tego spotkania. Mam stamtąd wiele dobrych wspomnień, więc może nawet dobrze się złożyło, że ten mecz przypada już na początku rozgrywek.
Mecze z Lechem zawsze zapowiadają się bardzo interesująco. Czego spodziewasz się po tym spotkaniu i na co szczególnie musicie zwrócić uwagę?
Spodziewam się otwartego spotkania. Dziewczyny z Lecha na pewno będą szukały swoich okazji do zdobycia bramki. Jest to zespół, który lubi grać piłką, więc myślę, że czeka nas naprawdę ciekawe spotkanie. Przede wszystkim jednak musimy skupić się na sobie i realizować nasze założenia.
W zespole latem doszło do kilku zmian. Jak oceniasz proces budowania zgrania i atmosferę w drużynie na początku sezonu?
Myślę, że z każdym treningiem wygląda to coraz lepiej. Sama dołączyłam całkiem niedawno, bo w trakcie okresu przygotowawczego, i mogę powiedzieć, że początki zawsze są trudne. Dziewczyny są jednak bardzo otwarte, dzięki czemu łatwiej wejść do zespołu jako nowa zawodniczka. Atmosfera jest naprawdę fajna, więc myślę, że to też na pewno pomaga nam na boisku
Jakie elementy gry były dla Was najważniejsze podczas przygotowań do tego meczu?
Tak naprawdę przygotowywałyśmy się do tego meczu jak do każdego innego. Skupiamy się zarówno na naszych działaniach w defensywie, jak i w ofensywie, analizując jednocześnie grę przeciwnika. Później ćwiczymy i doskonalimy konkretne rozwiązania na treningach, tak żeby później w meczu było nam łatwiej.
Czego kibice GKS-u Katowice mogą spodziewać się po Waszej postawie w sobotnim spotkaniu?
Kibice na pewno mogą spodziewać się wielu efektownych akcji, mam nadzieję zakończonych bramkami, ale także dużego zaangażowania i intensywności z naszej strony.